Pękła cięciwa – 3:31

J.Sienkiewicz na moją prośbę udzielił mi  praw autorskich do przedstawienia warstwy muzycznej, podobnie postąpił Jacek Bojakowski udostępniając jednorazowo prawa   do druku tekstu.

No i słodki rodzynek „Nie rozumiem o co chodzi? Jaką zgodę i na co mam wyrazić Magda”

Już dawno mówił mi dziadek że jestem dziwny przypadek
Dzisiaj nikt nie daje rady na te moje napady
Oj oj znowu czuję – czuję że znów podróżuję
Kiedyż to ja nabrałem ochoty na takie odloty
Bo ja muszę być w ruchu słyszeć wiatru świst w uchu
Nikt nie daje już rady na moje napady
Bo ja muszę być w ruchu – słyszeć wiatru świst w uchu
Nie wróciłem na pierogi – wyszedłem na minut pięć
Widzieli mnie w pół drogi taki ze mnie mąż i zięć
I teraz powiedz kto wie że byłem w Krakowie
Bo ja muszę być w ruchu słyszeć wiatru świst w uchu
Nikt nie daje już rady na moje napady
Osiedliłem się prawie w dobrym punkcie w Warszawie
Na Centralnym miałem metę dwie koszule i kobietę
Ale wczoraj po śniadaniu widziano mnie w innym ubraniu
Przy całkiem innej dziewczynie – podobno w Szczecinie
Bo ja muszę być w ruchu słyszeć wiatru świst w uchu
Nikt nie daje już rady na moje napady
Nie pytaj więc czy to ja – wystarczy że coś mnie gna
I gdy taki czuję mus zabieram się i szlus
Choć szybszy jestem niż jeleń kierownik mówił mi że leń
Nie widzieli mnie w pracy trzy lata – taki ze mnie syn i tata
Lekarza nie słuchałem niezdrowo i leków nie brałem ze sobą
Zająłem kolejkę po piernik w Toruniu na wszystko patrzył Kopernik
Bo ja muszę być w ruchu słyszeć wiatru świst w uchu
Nikt nie daje już rady na moje napady
A rano koło śniadania dotarłem do Poznania
Znowu kolacja w Mrągowie z raną tłuczoną na głowie
Owinięty w wycieraczkę stwierdzili że mam padaczkę
A że cerę niezdrową – stwierdzili że skroniową
Bo ja muszę być w ruchu słyszeć wiatru świst w uchu
Nikt nie daje już rady na moje napady.
Podobnie było ze mną pojechałem na wybrzeże po mojego Browninga 300 WinMag’a
Raz jak mój brat Kazik ma teraz 80 lat wchodził na ambonę po drabinie na zasiadkę, ja akurat polowałem na sąsiednim obwodzie i strzeliłem do dzika, to mało nie spadł z tej drabiny – pogłos poszedł po linii lasu zwielokrotniony tubą sosen. Śmiałem się jak cholera, przyznałem mu się , że to ja strzelałem wtedy.
Dość wspominek, teraz fakty…

Zbudziłem się w nocy i poszedłem do łazienki, po drodze zawsze zerkam na wyświetlacz mikrofali zobaczyłem jaka jest godzina, była 3:31 = 7.

Coś mnie tknęło – pilnuję swojego pola od żarłoczności jeleni, uwielbiają czerwone buraczki oraz kopanie ziemniaków. Wyszedłem na zewnątrz, bo mam tam własnoręcznie wykonany łuk z kijków namiotowych, poroża jelenia i profesjonalnej cięciwy – strzelam z niego na odległość do 50 m. Używam do tego przytępione strzały.

Ostatnio łuk postawiłem przy siatce oparty o blachę trapezową – podszedłem a było ciemno nie mogłem go namacać, a na polu usłyszałem uciekającego byka jelenia.  Zaczął szczekać pies sąsiada. Wróciłem się po lampkę, myślałem ze postawiłem go gdzie indziej. Ale nigdzie nie stał oparty, wróciłem się ponownie świecąc lampką po okolicy i zobaczyłem łuk przed sobą na ziemi.

Pękła w nim cięciwa i odrzuciło go na 3 m od ogrodzenia.

W maju 1990 roku zostałem przyjęty do Izby Skarbowej w Legnicy od razu na stanowisko Komisarza skarbowego. Po krótkim przeszkoleniu przez kierownika z zakresu procedur i postępowaniu przed sądami skierowano mnie na kontrolę spółki Art B która oprócz Cieszyna, Wałbrzycha  miała też magazyny w Legnicy. Wertując dokumentację księgową spółki zauważyłem potężny wpływ/zaksięgowanie czeku potwierdzonego jednego dnia, a następnego dnia zamiana tego jednego czeku w banku Gospodarki Żywnościowej na wiele czeków potwierdzonych o niższych nominałach/wartościach.

Złożyłem o tym raport do kierownika, a następnie do Dyrektora Izby Skarbowej. Dostałem upoważnienie do przeprowadzenia kontroli w BGŻ poszedłem sam bo to jest blisko przy Placu Słowiańskim. W archiwum nie chcieli mi pokazać główek czeków twierdząc, że jest tego strasznie dużo – pokazałem im że te czeki są z prawej strony regału, drugi regał od góry.

Spisałem je wszystkie do swojego protokołu kontrolnego, który jest na pewno do tej pory w archiwum, mam chyba jeszcze jego kopię. Choć to już uległo przedawnieniu…

Ale co Polaków oszukali, to oszukali. Podczas tej kontroli w BGŻ podszedł do mnie jedn facet i przedstawił się, że jest z nadzoru bankowego w Warszawie i co ja tu robię i na jakiej podstawie zbyłem go i wyszedłem z banku.

Potem zwolniłem się z Izby Skarbowej, nie chcieli mnie puścić za porozumieniem stron (maiłem zastrzeżoną klauzulę w umowie o prace) pomimo dwukrotnych pism – porzuciłem pracę 31 grudnia pisząc oficjalne pismo do Dyrektora.

Wiem tez o przekrętach celnych miedzy innymi jednego z MPK we Wrocławiu (wymądrza się do tej pory niekiedy w telewizji) TIR-y czekały na granicy na zmianę prawa i wiele wiele innych informacji teraz już historycznych, ale ważnych dla przyszłych pokoleń Polaków, aby ustrzegli się błędów swoich rodziców.

Na razie kończę ten krótki wpis, będę pisał następne autobiograficzne wpisy z pełnymi informacjami, jak ktoś chce to może sobie poczytać. Swoje dokładne CV przedstawie w następnym wpisie.

Poza tym jeżdżąc samochodem (zawsze dojeżdżałem do pracy samochodem), od czasu do czasu zerkam na zegar samochodowy i prawie zawsze widzę liczbę 13. Minut…

21.12.2017 = 13  moja córka Agnieszka chyba za namową zięcia (na pewno nie mojego) którego dzień wcześniej po telepałem za obszywki – lenia, pijaka i nygusa jednego, wezwała policję i sanitariuszy z psychiatryka. Postąpiła podobnie jak moja siostra Czesława (sama uciekła z domu jak miała 16 lat) w latach pięćdziesiątych z moim Tatą zamykając go w szpitalu dla psychicznie chorych na sześć miesięcy.

Siostra Czesława zmarła na serce przewracając się w łazience dnia 7 grudnia 2012 roku to jest numerologiczne 6 miedzy innymi dzień moich narodzin – Mama zawsze mnie lała pewnie wiedziała za co, a potem mówiła Zdzisiu, Zdzisiu…

Zgodnie z moim oświadczeniem 2 września powinienem mieć na swoim koncie 15.000,- złotych .

Ale sporządzili protokół odbioru według swojego czasu „urzędowania” dnia 3 września a Wójt oświadczył gratulując mi pierwszej samodzielnie zamontowanej oczyszczalni Bio Solid firmy Barmatech, ze pieniądze otrzymam do 14 dni od daty ich protokołu. A ja na to:

Chociaż faktycznie Kwaśnicki inspektor budowlany z Gminy był na  budowie zakończonej już 16 września, dopiero dnia 27 września i stwierdził, że nie ma uwag do wykonanej pracy,

cytat z e’maila otrzymanego z Gminy: „Dzień dobry,

Dziś około godziny 13.00 chcielibyśmy wraz z inspektorem budowlanym
odebrać budowę przydomowej biologicznej oczyszczalni. Czy będzie Pan
obecny? Pozdrawiam i czekam na informację zwrotną telefoniczną bądź meilową.”

IMG_20190904_0001

IMG_20190904_0002

Niżej jest video które nagrałem dnia  nie powiem którego, roku pamietnego 2017, bo wjechali bez mojej zgody na teren mojej własności.

Źródła:

  1. https://www.odkrywamyzakryte.com/numerologia/
  2. https://kartylosu.pl/topic/994-o-liczbie-13/
  3. Moje życie.

Zdzisław Szczepański, 19 liter – suma końcowa 1+9 = 10 = 1+0 = 1

http://astroweb.pl/numerologiczna-1.php

7:45

aktualizacja 17:31

 

Oświecenie

Dostałem od kogoś z najbliższych, nie mogę skojarzyć od kogo…

Skórzany portfel z czerwoną wkładką na którm dzisiaj zauważyłem dwa wytłoczone loga z nazwą

Samsonite.

Zacząłem szukać swojego starego skórzanego portfela, który dostałem od Dyrektorów z KFK S.A. m.innymi Grzesia Olszewskiego. Kiedyś im bardzo pomogłem bezinteresownie jak mieli problemy z zaopatrzeniem w walcówkę z KGHM Polska Miedź S.A., wymyśliłem prosty sposób finansowania ich zadłużenia i nie zatrzymywania im dostaw do produkcji…

Dali mi (zestaw skórzany czarny) podczas chyba polowania w Bieszczadach obok Arłamowa, gdzie zastrzeliłem ostatniego bieszczadzkiego dzika, który niestety nie ważył 200 kg, a tylko 50. Popiliśmy wtedy mnóstwo Finlandii jak tam przyjechałem wieczorem. Drugiego dnia zachciało im się wiadomych spraw i pojechaliśmy do b….u w Przemyślu. tam były włącznie młode ukrainki. jak wlazłem między wrony, to należy krakać jak i one.

Odpuściłem sobie finał sprawy i czekałem w przedsionku, ciekawe czy jestem na nagraniu wiadomych służb i czy do czegoś doszło, a ja Was tylko zwodzę ze swoją prostolinijnością…

Ale wracam do meritum. Cięciwa łuku została przez kogoś przecięta. Naprawiam w nocy łuk…

Portfel jest bardzo poręczny i posiadał znakomitą zawartość, co widać na zdjęciach.

Dlatego ostatnie dwa miesiące opuściło mnie szczęście i musiałem wszystko robić na siłę. Na szczęście nie przeniosłem wszystkiego do nowego portfela….

Spaliłem na dużym ognisku z udziałem żywicy portfel samsonite.

an Israelite leader (probably 11th century bc ) famous for his strength (Judges 13–16). He fell in love with Delilah and confided to her that his strength lay in his uncut hair. She betrayed him to the Philistines, who cut off his hair and blinded him, but his hair grew again, and he pulled down the pillars of a house, destroying himself and a large gathering of Philistines.

Znalezione obrazy dla zapytania samson i dalila obraz

Na dzisiaj mam dość niespodzianek. kończę wpis.

Zdzisław Szczepański 20:32